<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-6970736262107079701</id><updated>2012-02-23T09:31:41.871+01:00</updated><title type='text'>KRONIKI BELGIJSKIE... czyli spojrzenia oczami kapucynów</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6970736262107079701/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>br. Przemek Kryspin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00238786830723304151</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-g3O_pLlDC3A/TpH7ZFyUcjI/AAAAAAAABuE/0bci7fun7V0/s220/DSC09648.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>15</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6970736262107079701.post-8553619585915663624</id><published>2012-02-23T09:10:00.010+01:00</published><updated>2012-02-23T09:31:41.875+01:00</updated><title type='text'>Zapraszam do Ieper</title><content type='html'>Wszystkich Polaków mieszkających w zachodniej części Belgii zapraszam na Eucharystię w języku polskim. Na razie każda niedziela o godzinie 17.00. &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Capucienenstraat 48.&lt;/span&gt; (Mając świadomość, że cała Belgia jest wielkości woj. Mazowieckiego, a prawdopodobnie mniejsza więc odległości nie są wielkie.) Mieszkam teraz w Ieper i coś się zapowiada, że tutaj chyba zostanę. Poza Mszą, jak ktoś chciałby porozmawiać, wyspowiadać się, serdecznie zapraszam. &lt;br /&gt;kontakt:&lt;br /&gt;Br. Przemysław Kryspin&lt;br /&gt;tel. 0474 626 663&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6970736262107079701-8553619585915663624?l=kroniki-belgii.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/feeds/8553619585915663624/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/2012/02/zapraszam-do-ieper.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6970736262107079701/posts/default/8553619585915663624'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6970736262107079701/posts/default/8553619585915663624'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/2012/02/zapraszam-do-ieper.html' title='Zapraszam do Ieper'/><author><name>br. Przemek Kryspin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00238786830723304151</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-g3O_pLlDC3A/TpH7ZFyUcjI/AAAAAAAABuE/0bci7fun7V0/s220/DSC09648.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6970736262107079701.post-5044973354724600614</id><published>2012-01-15T17:52:00.002+01:00</published><updated>2012-01-15T18:56:27.131+01:00</updated><title type='text'>Brugge wersja reżyserska</title><content type='html'>&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-dbd83ef9d7d0a4b8" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v23.nonxt1.googlevideo.com/videoplayback?id%3Ddbd83ef9d7d0a4b8%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1333755324%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D3C6BB749F087D7C7C2E58BB7BBC26318E2BD37FB.49C1D663FE4ACBCC949C33C948FE1691A32EA23B%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3Ddbd83ef9d7d0a4b8%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3D_wXY43w7dw1ZaEtG2npF-AZNqzc&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v23.nonxt1.googlevideo.com/videoplayback?id%3Ddbd83ef9d7d0a4b8%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1333755324%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D3C6BB749F087D7C7C2E58BB7BBC26318E2BD37FB.49C1D663FE4ACBCC949C33C948FE1691A32EA23B%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3Ddbd83ef9d7d0a4b8%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3D_wXY43w7dw1ZaEtG2npF-AZNqzc&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6970736262107079701-5044973354724600614?l=kroniki-belgii.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/feeds/5044973354724600614/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/2012/01/brugge-wersja-rezyserska.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6970736262107079701/posts/default/5044973354724600614'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6970736262107079701/posts/default/5044973354724600614'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/2012/01/brugge-wersja-rezyserska.html' title='Brugge wersja reżyserska'/><author><name>br. Przemek Kryspin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00238786830723304151</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-g3O_pLlDC3A/TpH7ZFyUcjI/AAAAAAAABuE/0bci7fun7V0/s220/DSC09648.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6970736262107079701.post-8665366647580271069</id><published>2011-11-05T08:40:00.002+01:00</published><updated>2011-11-05T09:30:27.098+01:00</updated><title type='text'>Adoracja Najświętszego Sakramentu</title><content type='html'>Wczoraj o 19.00  w naszym kapucyńskim Kościele miała miejsce pierwsza adoracja Najświętszego Sakramentu przy wtórze kanonów i krótkich rozważań. Wszystko ma się rozumieć w języku tutejszym, a więc niderlandzkim. Przyszło gdzieś 30 osób, ale patrząc na nasz mały kapucyński kościółek w centrum miasta, wydawało się, jakby prawie wszystkie miejsca siedzące były zajęte. Bardzo się cieszymy z tego powodu, bo coś się ruszyło. Po roku bycia obserwatorem, w końcu coś zaczynamy konkretnego robić. Pomagają nam w przygotowaniu adoracji nasi rodacy, którzy dobrze znają j. niderlandzki. Rozważania czytała młodzież z Afryki, która również zna świetnie niderlandzki. Wśród tych trzydziestu osób byli Flamandowie, Polacy, i kilka osób pochodzenia afrykańskiego. Po adoracji była agapa przy herbatce i ciastku, żeby móc się trochę bardziej poznać i nawiązać więź. Jak na pierwsze tego typu spotkanie, to myślę, że całkiem nieźle. Sam byłem trochę zdziwiony, jak ładnie może brzmieć w niderlandzkim "Pan jest mocą swojego ludu". Słowa są oczywiście nieco inne bo trudno jest dokładnie przełożyć pieśń. Mało tego, kilka tygodni temu podszedł do mnie jeden Koreańczyk, z którym jestem w klasie, powiedział, że jest protestantem ale chce zostać katolikiem. Zapytał co trzeba zrobić. Zaproponowałem mu na początek Msze u nas i adoracje, kolejnym krokiem będzie katecheza. Ciekawe jest to, że taka Belgia łączy różne narodowości. Dzisiejsze społeczeństwo belgijskie jest zróżnicowane pod względem pochodzenia i może to zróżnicowanie jest szansą dla Kościoła w Belgii. Może ci, którzy przyjechali tutaj z powodów ekonomicznych, przywieźli ze sobą bogactwo wiary, która  w dobie konsumizmu, stanowi ogromny skarb, który trzeba pielęgnować. Po adoracji słyszałem od kilku osób słowa wdzięczności, że to było coś wspaniałego, jakiś ciężar spadł z serca i "jakiś' spokój zapanował. Chwała Panu za wczorajszy wieczór. Adoracja Najświętszego Sakramentu, cisza i medytacja przy palących się tylko świecach, kilka kanonów przy wtórze gitar jest tym, co na chwilę dzisiejszą możemy ludziom dać, może niewiele, a może już bardzo dużo.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6970736262107079701-8665366647580271069?l=kroniki-belgii.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/feeds/8665366647580271069/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/2011/11/adoracja-najswietszego-sakramentu.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6970736262107079701/posts/default/8665366647580271069'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6970736262107079701/posts/default/8665366647580271069'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/2011/11/adoracja-najswietszego-sakramentu.html' title='Adoracja Najświętszego Sakramentu'/><author><name>br. Przemek Kryspin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00238786830723304151</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-g3O_pLlDC3A/TpH7ZFyUcjI/AAAAAAAABuE/0bci7fun7V0/s220/DSC09648.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6970736262107079701.post-9161453193532036618</id><published>2011-10-08T16:57:00.002+02:00</published><updated>2011-10-08T18:54:47.825+02:00</updated><title type='text'>Brugge</title><content type='html'>&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-ca7e676e8e6f0c23" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v20.nonxt8.googlevideo.com/videoplayback?id%3Dca7e676e8e6f0c23%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1333755324%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D2F9CFF705004F72676049B90AE94FAF915BBB373.204F8112A813E73799D7B3E1089EF40AF0B1723B%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3Dca7e676e8e6f0c23%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3D5Vw5ba-PXt_nwJ_SVe9Zs-4jdwE&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v20.nonxt8.googlevideo.com/videoplayback?id%3Dca7e676e8e6f0c23%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1333755324%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D2F9CFF705004F72676049B90AE94FAF915BBB373.204F8112A813E73799D7B3E1089EF40AF0B1723B%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3Dca7e676e8e6f0c23%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3D5Vw5ba-PXt_nwJ_SVe9Zs-4jdwE&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6970736262107079701-9161453193532036618?l=kroniki-belgii.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/feeds/9161453193532036618/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/2011/10/brugge.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6970736262107079701/posts/default/9161453193532036618'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6970736262107079701/posts/default/9161453193532036618'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/2011/10/brugge.html' title='Brugge'/><author><name>br. Przemek Kryspin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00238786830723304151</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-g3O_pLlDC3A/TpH7ZFyUcjI/AAAAAAAABuE/0bci7fun7V0/s220/DSC09648.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6970736262107079701.post-6203096632646657393</id><published>2011-10-05T16:28:00.003+02:00</published><updated>2011-10-05T22:20:35.245+02:00</updated><title type='text'>Ieper jesienią...</title><content type='html'>Witamy po przerwie. Natura świadczy o pięknie, jednak w duszy toczy się walka i chyba tak musi być. Pozdrawiamy i miłego oglądania.&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-204aea37e3d8d62" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v3.nonxt8.googlevideo.com/videoplayback?id%3D0204aea37e3d8d62%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1333755324%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D6CE1854E52B4D62F0265D30FF886338C2B6DCB07.29335AF243E96517ABB73E8871C487DAE6602A66%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D204aea37e3d8d62%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3D5U0V0t55rIdpvlQlwMKal3s1FNI&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v3.nonxt8.googlevideo.com/videoplayback?id%3D0204aea37e3d8d62%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1333755324%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D6CE1854E52B4D62F0265D30FF886338C2B6DCB07.29335AF243E96517ABB73E8871C487DAE6602A66%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D204aea37e3d8d62%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3D5U0V0t55rIdpvlQlwMKal3s1FNI&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6970736262107079701-6203096632646657393?l=kroniki-belgii.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/feeds/6203096632646657393/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/2011/10/ieper-jesienia.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6970736262107079701/posts/default/6203096632646657393'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6970736262107079701/posts/default/6203096632646657393'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/2011/10/ieper-jesienia.html' title='Ieper jesienią...'/><author><name>br. Przemek Kryspin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00238786830723304151</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-g3O_pLlDC3A/TpH7ZFyUcjI/AAAAAAAABuE/0bci7fun7V0/s220/DSC09648.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6970736262107079701.post-1142638772203916645</id><published>2011-06-22T20:24:00.003+02:00</published><updated>2011-06-22T20:37:04.896+02:00</updated><title type='text'>Lier</title><content type='html'>&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-28c5902e72818331" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v18.nonxt5.googlevideo.com/videoplayback?id%3D28c5902e72818331%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1333755324%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D786D39A98F3055D17EDA74373CB0AF38BD60B99A.1CE371A5060B862E763E945B34E9017FDA27C351%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D28c5902e72818331%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DfhDrE5UpUpbBLimlff3SEDTKzlw&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v18.nonxt5.googlevideo.com/videoplayback?id%3D28c5902e72818331%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1333755324%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D786D39A98F3055D17EDA74373CB0AF38BD60B99A.1CE371A5060B862E763E945B34E9017FDA27C351%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D28c5902e72818331%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DfhDrE5UpUpbBLimlff3SEDTKzlw&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6970736262107079701-1142638772203916645?l=kroniki-belgii.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/feeds/1142638772203916645/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/2011/06/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6970736262107079701/posts/default/1142638772203916645'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6970736262107079701/posts/default/1142638772203916645'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/2011/06/blog-post.html' title='Lier'/><author><name>br. Przemek Kryspin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00238786830723304151</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-g3O_pLlDC3A/TpH7ZFyUcjI/AAAAAAAABuE/0bci7fun7V0/s220/DSC09648.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6970736262107079701.post-4845856439759064371</id><published>2011-06-06T17:30:00.008+02:00</published><updated>2011-10-13T20:43:31.889+02:00</updated><title type='text'>Biedna Europa Zachodnia</title><content type='html'>Europa Zachodnia jest bardzo biedna. Brzmi to niewiarygodnie i wielu powie, że co to, to nie, ale taka jest prawda. Europa, a szczególnie zachodnia jej część żyje prawie w totalnej biedzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Bieda duchowa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ludzie zarabiają pieniądze, uganiają się za nimi i mają ich wystarczająco, żeby móc spełniać przeróżne swoje zachcianki. Wielu ludzi tworzy np. specjalny budżet wakacyjny, innymi słowy, odkładają sobie każdego miesiąca część pieniędzy na podróż do jakiegoś ciekawego zakątka świata (to akurat jeszcze nie jest taki zły pomysł, wielu naszych pijaczków, „podsklepowych konsumentów chmielowych wytworów” zwiedziłoby sporo świata, gdyby wszystko, co tam przepijają i przepalają spieniężyli i regularnie odkładali). Ludzie dzielą swoje życie na dwie części: pracę i relaks. wokół tych dwóch faktorów ich życie się kręci. Potrzeby ograniczają się do tego, aby po pracy nieźle się zabawić. Nieustanne zakupy poprawiające humor, oraz spotkania ze znajomymi w cafe (odpowiednik angielskich pubów). Jakieś głębsze przeżycia sprowadzone są do imprez kulturalnych, koncertów, wystaw malarskich itd. Kościół rozumiany jest, jako historyczna instytucja, niegdyś dynamiczna, mająca wpływ na wiele dziedzin ludzkiego życia, jednak dzisiaj nieaktualna. Kościół ma dzisiaj do zaoferowania dzieła sztuki sakralnej, architekturę, pełne ciekawej atmosfery kościoły, traktowane, jako obiekty muzealne, które można zwiedzić, porobić zdjęcia i tyle. Na Mszę chodzą ludzie starsi, wychowani w innej epoce, w dobie silnego katolicyzmu. Lecz tych ludzi jest coraz mniej, starzeją się, chorują i umierają. Młodych Kościół „nie kręci”, nie ma im nic ciekawego do zaoferowania. Zubożona liturgia, wypłukanie ze znaków liturgicznych, postaw, stary kapłan odprawiający Eucharystię, zmieniający nierzadko dowolnie układ tekstów liturgicznych lub wstawiający swoje rzekomo bardziej aktualne spontaniczne modlitwy. Brak grup formacyjnych przy parafiach, brak rzetelnej katechezy szkolnej wprowadzającej młodych ludzi w tajemnicę Kościoła, w tajemnicę wiary, w nauczanie Kościoła. Katecheza szkolna w Belgii, jak sam słyszałem od polskich rodziców, ograniczona jest do poznawania przez uczniów historii biblijnej (dzieci i młodzież świetnie znają postacie biblijne, ale jakie ma to znaczenie dla ich życia, czego te postaci ich uczą, tego już się nie mówi). Nauczono tutaj ludzi, że spowiedź jest niepotrzebna, można przecież w sercu Pana przeprosić „i po krzyku”. Więc ludzie nie obmywają swoich dusz we krwi Zbawiciela i gremialnie wszyscy lecą do Stołu Pańskiego bez „szat godowych”. Brak życia sakramentalnego, brak formacji, brak znajomości Nauczania Kościoła. Mentalne oderwanie od Stolicy Piotrowej, wręcz szczycenie się niezależnością od Watykanu. Negowanie lub przekręcanie Nauczania Kościoła, dostosowywanie Nauczania do swoich potrzeb, wybiórcze traktowanie Prawa Kościelnego i dyscypliny sakramentów. W podejściu do wiary podstawą wręcz jest relatywizm myślowy, wedle którego każdy wierzy po swojemu. I jakie są tego owoce?&lt;br /&gt;1. Nietrwałość związków sakramentalnych&lt;br /&gt;2. Zboczenia&lt;br /&gt;3. Wysoki wskaźnik depresji i samobójstw&lt;br /&gt;4. Narkomania&lt;br /&gt;5. Niechęć do życia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Eutanazja na przykład okazuje się receptą nie tylko na starość, cierpienie fizyczne, ale też trudności psychiczne. Eutanazja okazuje się również „wybawieniem” z kłopotów finansowych. Innymi słowy, masz spore problemy, to idź w odpowiednie miejsce i tam ci pomogą. Człowiek nowoczesny, odrzucający Boga, staje się duchowo słaby, zupełnie nieodporny na trudności duchowe, nieumiejący nieść swojego krzyża, który przecież może poprowadzić go do zbawienia. Brak wiary sprawia, że ludzie nie widzą sensu swoich problemów, a brak perspektywy wiecznego zbawienia czyni doczesne wysiłki daremnymi, gdyż i tak śmierć wszystko zniszczy. Nie pozostanie nic. (Nie tak dawno na lekcji, nauczycielka rzuciła pytanie, co myślimy o końcu świata, czy wierzymy w niebo, piekło, ewentualnie, czym dla nas jest niebo, czym piekło i takie tam. W niebo jeszcze niektórzy są w stanie uwierzyć, ale w piekło to raczej nie, no, bo przecież jest przebaczenie. Gdy powiedziałem, że przebaczenie jest dla tych, którzy żałują swoich błędów i pragną zmiany, to temat się kończył. Jeden uczeń, przepraszając mnie, już ze startu powiedział, że on to nie wierzy, „żeby był ktoś taki, jak Bóg czy Jezus”, więc to, w co wierzy to wiedza. Niestety nie odpowiedział mi na pytanie, czy wierzy w miłość). Brak nadziei na lepsze przyszłe życie w Bogu, sprawia, że doczesne szczęście staje się krótkie, a życie zmierza w jakąś ciemną pustkę, więc trzeba sobie tu i teraz zrobić niebo, tutaj się wyszaleć, bo potem już nic nie będzie. I wszystko jest dobrze, dopóki ciało jest zdrowe. Jest to próba uchwycenia szczęścia, które jest ulotne i które daje się uchwycić tylko przez chwilę. Nie ma w takim spojrzeniu czegoś takiego, jak wartości trwałe, nie ma nasycenia duszy czymś pewnym. Szczęście niewierzących jest jak szybki posiłek, szybko przygotowany, szybko skonsumowany, często niezdrowy, szybko wydalony, pozostawiający nierzadko uczucie niedosytu i nienasycenia.&lt;br /&gt;O ubóstwie moralnym nie będę pisał, bo tutaj nie ma, co się rozpisywać. Rozkład moralny jest na porządku dziennym i wszystkim to pasuje. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak mimo takiej rzeczywistości, Pan kocha ten kraj tak samo jak Polskę i jak inne kraje.  Belgia jest zabłąkaną owcą, która oddaliła się od owczarni Chrystusowej i wracać wcale jej się nie chce. Jednak Pan z niej nie zrezygnował i ciągle daje szansę powrotu, stąd nasza obecność tutaj. Wszędzie, także i tutaj są ludzie naprawdę spragnieni Boga, choć mało dostrzegalni w tłumie nowoczesnych ludzi. (Również nie tak dawno byliśmy na pierwszej Komunii św. w rodzinie Pakistańczyków. Liturgii flamandzkiej nie będę komentował, żeby się nie denerwować, jednak poznaliśmy tam młodego Belga o imieniu Bart, który zadziwił nas swoją głęboką wiarą i miłością do Kościoła. Ma rodzinę, dobrą pracę. Żyje w parafii, gdzie bardzo mało osób chodzi na Mszę i generalnie jest wielka pogarda i niechęć do Kościoła. On sam z innymi świeckimi gromadzą się na spotkaniach modlitewnych, by modlić się razem i rozmawiać na tematy wiary. Byliśmy z braćmi zdumieni, Belg i kocha Kościół, mało tego, wierzy w Kościół?! Takich ludzi jest więcej, tylko my na razie, przez brak możliwości językowych i brak kontaktów ze świeckimi Belgami nie mamy możliwości wejść głębiej w to środowisko... na razie!).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sam przyznam, że bycie tutaj nie jest łatwe, wymaga naprawdę bliskiej więzi z Chrystusem, wytrwałości, samozaparcia i walki ze sobą samym. Są momenty zwątpienia w słuszność bycia tutaj i odczucia, że się nie nadaję. W sumie to nikt nie wie jak będzie z tą nasza obecnością tutaj, co uda się zrobić a co nie, czy zaklimatyzujemy się czy nie. Na razie jesteśmy na etapie przygotowania się do pracy tutaj. Nie prowadzimy jeszcze żadnej działalności. Żyjemy można by powiedzieć w ukryciu. Choć z tym ukryciem to nie zupełnie, bo funkcjonujemy w habitach i ludzie na mieście widzą nas właśnie takich, habitowych. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z takich zwykłych ciekawostek, np. kobiety muzułmańskie nazywam siostrami, bo mają ubrania czasem mało różniące się od habitów. Jadąc tramwajem do szkoły, większość z pasażerów to obcokrajowcy wszystkich kontynentów. Ostatnio poznaliśmy chłopaka z Nepalu. Jest tutaj cały świat, wszystkie kontynenty. Antwerpia to taka pigułka, w której znajdziesz podobno ponad 140 różnych narodowości. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nowa Ewangelizacja natomiast jak ją rozumiem to nie nowoczesność środków czy metod, co raczej świeżość wiary w Chrystusa, która wyznacza metody i środki. Siłą żywotną NE jest ustawiczne nawracanie się. Im większe pragnienie i dążenie do życia w prawdzie, tym NE staje się coraz bardziej faktem a nie mitem. NE to dawanie czytelnego świadectwa własnego nawracania się i głoszenie Ewangelii z mocą.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6970736262107079701-4845856439759064371?l=kroniki-belgii.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/feeds/4845856439759064371/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/2011/06/biedna-europa-zachodnia.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6970736262107079701/posts/default/4845856439759064371'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6970736262107079701/posts/default/4845856439759064371'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/2011/06/biedna-europa-zachodnia.html' title='Biedna Europa Zachodnia'/><author><name>br. Przemek Kryspin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00238786830723304151</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-g3O_pLlDC3A/TpH7ZFyUcjI/AAAAAAAABuE/0bci7fun7V0/s220/DSC09648.JPG'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6970736262107079701.post-398426699025126576</id><published>2011-05-10T19:46:00.003+02:00</published><updated>2011-05-10T19:59:03.229+02:00</updated><title type='text'>Gandawa (Gent) w obiektywie</title><content type='html'>&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-f60402d1a187a91a" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v1.nonxt4.googlevideo.com/videoplayback?id%3Df60402d1a187a91a%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1333755324%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D84A8C7C2FAF15CAC36C73AE218E8759C10D74643.4394DA077BDE3D06340BC525A9955E0C23BFD95F%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3Df60402d1a187a91a%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3D_E9ec3WVT1ZDysS_ipJRZb2VvXg&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v1.nonxt4.googlevideo.com/videoplayback?id%3Df60402d1a187a91a%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1333755324%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D84A8C7C2FAF15CAC36C73AE218E8759C10D74643.4394DA077BDE3D06340BC525A9955E0C23BFD95F%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3Df60402d1a187a91a%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3D_E9ec3WVT1ZDysS_ipJRZb2VvXg&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6970736262107079701-398426699025126576?l=kroniki-belgii.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/feeds/398426699025126576/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/2011/05/gandawa-gent-w-objektywie.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6970736262107079701/posts/default/398426699025126576'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6970736262107079701/posts/default/398426699025126576'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/2011/05/gandawa-gent-w-objektywie.html' title='Gandawa (Gent) w obiektywie'/><author><name>br. Przemek Kryspin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00238786830723304151</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-g3O_pLlDC3A/TpH7ZFyUcjI/AAAAAAAABuE/0bci7fun7V0/s220/DSC09648.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6970736262107079701.post-3014624778974769867</id><published>2011-04-05T19:45:00.002+02:00</published><updated>2011-04-05T20:01:51.826+02:00</updated><title type='text'>Antwerpia w obiektywie</title><content type='html'>&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-76997ecc283043ec" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v6.nonxt2.googlevideo.com/videoplayback?id%3D76997ecc283043ec%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1333755324%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D27B66746E152292F2CF5948DF9D420FE9D90C0CD.756B09FE785C7F7DCCA121BB19E25E884D39176F%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D76997ecc283043ec%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DfLj0ZBbzSxOIUEUM2KO2gFKZkzc&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v6.nonxt2.googlevideo.com/videoplayback?id%3D76997ecc283043ec%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1333755324%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D27B66746E152292F2CF5948DF9D420FE9D90C0CD.756B09FE785C7F7DCCA121BB19E25E884D39176F%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D76997ecc283043ec%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DfLj0ZBbzSxOIUEUM2KO2gFKZkzc&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6970736262107079701-3014624778974769867?l=kroniki-belgii.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/feeds/3014624778974769867/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/2011/04/antwerpia-w-obiektywie.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6970736262107079701/posts/default/3014624778974769867'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6970736262107079701/posts/default/3014624778974769867'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/2011/04/antwerpia-w-obiektywie.html' title='Antwerpia w obiektywie'/><author><name>br. Przemek Kryspin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00238786830723304151</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-g3O_pLlDC3A/TpH7ZFyUcjI/AAAAAAAABuE/0bci7fun7V0/s220/DSC09648.JPG'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6970736262107079701.post-8850709305337374340</id><published>2011-04-02T09:50:00.007+02:00</published><updated>2011-04-06T22:34:52.546+02:00</updated><title type='text'>Wiosna</title><content type='html'>Od jakiegoś czasu nic tutaj nowego w kronikach, bo i nic takiego aż mega szczególnego się nie dzieję. Szkoła, przyswajanie języka niderlandzkiego, poznawanie Belgii, Belgów i całej tutejszej rzeczywistości. Trud wrastania w belgijską rzeczywistość. Generalnie nie jest źle, warunki mamy tutaj dobre, ale brak pracy duszpasterskiej daje o sobie znać. Czasem w sobotę organizujemy sobie całodniową przechadzkę (a raczej przejażdżkę) do jakiegoś ciekawego miasteczka w Belgii. Belgia jest mała ale bardzo urokliwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trwa wielki Post, ale na mieście jakoś tego okresu za bardzo nie widać. Miasto, ludzie, a szczególnie studenci prowadzą życie po swojemu. Klasztor zazwyczaj kojarzy się z ciszą, usytuowany gdzieś na wzgórzu, w ciszy. A w rzeczywistości, również tej naszej belgijskiej, klasztor jest przy placu, ulubionym przez studentów, którzy spędzają tutaj całe popołudnia, nierzadko noce na poważnych zapewne rozmowach przy pientje (niderl. „pientje” – piwko, piwerko). Stąd pod oknem ciszy nie ma, a największy hałas zaczyna się wraz z nastaniem wieczoru. Także mamy tutaj jeden z najbardziej ulubionych przez młodzież klasztorów. Żeby jeszcze chcieli wejść do kościoła na chwilę adoracji, lub na Mszy się pojawili, to w ogóle byłoby super.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niedawno spotkaliśmy się z ks. Timem, jednym z najmłodszych księży (o ile nie najmłodszym w diecezji - 36 lat), który trochę opowiadał nam o tutejszej rzeczywistości. Sam pracuje w antwerpskiej katedrze, współpracuje też ze wspólnotą młodych ludzi, którzy pomagają ludziom starszym i schorowanym. Ta wspólnota oprócz pracy, ma też swoje spotkania modlitewne (także najwidoczniej coś tutaj się dzieje wśród katolików belgijskich). Powiedział interesującą rzecz, mianowicie jego dziadek opowiadał o sytuacji kościoła w Belgii, że życie katolików było tutaj bardzo sumienne, wręcz surowe. Jak tak słuchaliśmy, to nawet nasze (polskie) ultra katolickie środowiska, chowały się przy Belgach. Prawdopodobnie problemem było to, że przeakcentowano prawo w Kościele, a nie wychowywano do miłości do Kościoła, Eucharystii itd. Życie w Kościele kojarzyło się z szeregiem powinności, a nie możliwości. Stąd też poniekąd w późniejszym pokoleniu zrodził się pewien bunt społeczny wobec takiego patrzenia na wiarę i Kościół. Po prostu późniejsze pokolenie (lata 60-te) odrzuciło autorytet Kościoła, wtedy też intensywnie zaczęła rozwijać się laicka rzeczywistość w całej Europie zachodniej. Wiele różnych czynników wpłynęło na negatywne podejście do Kościoła. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Intrygującym tematem jest zrezygnowanie ze stroju duchownego księży i osób zakonnych. Ale o tym będzie wtedy, gdy dowiemy się czegoś więcej, dlaczego tak się stało i co spowodowało, że Kościół tutaj poszedł w tym kierunku. Warto nadmienić przy okazji, że Karol Wojtyła, w czasach powojennych podawał Kościół w Belgii i Holandii, jako wzór żywotności Kościoła i jego organizacji. Interesujące jest gdzie nastąpił błąd i kto go popełnił. Ile w tym było winy ludzi samego Kościoła, a ile miał wpływ nowej, świeckiej mentalności, jaka zaczęła się intensywnie rozwijać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrowienia dla wszystkich, z życzeniami dobrego przeżycia czasu Wielkiego Postu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6970736262107079701-8850709305337374340?l=kroniki-belgii.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/feeds/8850709305337374340/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/2011/04/od-jakiegos-czasu-nic-tutaj-nowego-w.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6970736262107079701/posts/default/8850709305337374340'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6970736262107079701/posts/default/8850709305337374340'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/2011/04/od-jakiegos-czasu-nic-tutaj-nowego-w.html' title='Wiosna'/><author><name>br. Przemek Kryspin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00238786830723304151</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-g3O_pLlDC3A/TpH7ZFyUcjI/AAAAAAAABuE/0bci7fun7V0/s220/DSC09648.JPG'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6970736262107079701.post-2141657423898193626</id><published>2011-01-13T22:38:00.005+01:00</published><updated>2011-01-13T23:08:54.268+01:00</updated><title type='text'>Podwójna kawa</title><content type='html'>Wczoraj w przerwie między zajęciami, poszedłem sobie (w habicie:) do kawiarni obok szkoły na kawkę. W sumie to chodziło mi o ciepłe miejsce, gdzie wypiję kawkę, a jednocześnie trochę się pouczę. Jak pomyślałem tak zrobiłem. Siedzę sobie, "sączę" kawkę, i zaglądam do zeszytu. Tradycyjnie już taki stworek w habicie, w kawiarni nie uniknie wielu spojrzeń w stylu "a kto to", "co taki gostek tu robi" itp. Oczywiście są to tylko moje wrażenia, które mogą być bardzo subiektywne. Co tak na prawdę o mojej obecności tam ludkowie sobie pomyśleli, tego nie wiem. Trzeba zaznaczyć, że była to pora obiadowa, niektórzy siedzieli sobie i rozmawiali, ktoś tam grał na automatach, ktoś jeszcze siedział sobie przy barze. Jako że jest to kawiarnia zaraz przy szkole językowej, to pojawiają się tam czasem nauczyciele, uczniowie raczej nie. No więc siedzę sobie, relaksuję się trochę i na spokojnie coś tam w zeszycie przeglądam. Marcin już wcześniej mówił, że pewien starszy pan tam pracujący (być może właściciel) jakiś czas temu zrobił mu dolewkę kawy za darmo. Zastanawiam się czy tak też będzie w moim przypadku. W pewnym momencie, a jakże by inaczej podchodzi ów pan pyta się o dolewkę, odpowiadam moim niderlandzkim że jasne, przynosi i nie chce zapłaty. Fajne to było nie tyle, że nie chciał zapłaty za dolewkę, tylko że jakoś tak fajnie się poczułem. Osoby duchowne w Belgii ostro są napiętnowane przez media. Tworzony jest niezbyt pozytywny wizerunek ludzi Kościoła, a tu proszę nie tylko dolewka ale i kolejnych parę cukiereczków znalazło się obok filiżanki. Ów pan prosił aby pozdrowić "tego niższego" (czyli Marcina), poklepał po ramieniu i poszedł do innych. Fajne to było. Z rana, kiedy szedłem na modlitwy zerknąłem tylko na wyłożoną na stoliku świeżą prasę, a tam znowu coś na Kościół. Praktycznie nie ma tygodnia, żeby w telewizji czy prasie nie było czegoś negatywnego o ludziach Kościoła. Nie jest fajnie o tym czytać i tego słuchać. A tu proszę, taki niby nic nie znaczący gest, który jednak wprowadza trochę empatii w relacje z duchowieństwem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6970736262107079701-2141657423898193626?l=kroniki-belgii.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/feeds/2141657423898193626/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/2011/01/podwojna-kawa.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6970736262107079701/posts/default/2141657423898193626'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6970736262107079701/posts/default/2141657423898193626'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/2011/01/podwojna-kawa.html' title='Podwójna kawa'/><author><name>br. Przemek Kryspin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00238786830723304151</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-g3O_pLlDC3A/TpH7ZFyUcjI/AAAAAAAABuE/0bci7fun7V0/s220/DSC09648.JPG'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6970736262107079701.post-2614515748866671689</id><published>2010-12-20T22:09:00.004+01:00</published><updated>2010-12-20T22:29:47.142+01:00</updated><title type='text'>Kosmici czy ludzie? Kto jest kim?</title><content type='html'>„W wielkim mieście niebo jasne i wiadomo żyć nie łatwo w wielkim mieście”, jako rzecze Raz Dwa Trzy. Czasem mi się wydaje, że kosmici jednak istnieją. Dlaczego, bo można ich dostrzec na ulicy, albo w tramwaju, co dziennie. Jak wyglądają, w opinii niektórych zasadniczo mają brązowe odzienie. &lt;br /&gt;Po trosze już się przyzwyczaiłem do bycia postrzeganym, jako kosmita, no przynajmniej ktoś z innej epoki. Przecież habit (a przynajmniej coś, co habit przypomina) można sobie uszyć, albo za parę "eurasów" kupić w jakimś odjechanym sklepie. Niezły strój na Halloween. Ale hallowen już dawno się skończyło, a ktoś nie wyrzucił przebrania. Ciekawe. Czasem fajnie jest obserwować miny ludzi, gdy np. stoimy sobie na przystanku i podjeżdża tramwaj, ludzie siedzący w nim z chwilowym zaciekawieniem obserwują owych „brązowych ludków”, owych potencjalnych ekstremistów katolickich.  Razu pewnego, jeden pan o mało nie „walnął” w słup. Jechał rowerem, a kiedy nas zobaczył, przestał patrzeć na drogę, trwało to kilka sekund, a my zastanawialiśmy się jak długo można jechać nie patrząc przed siebie. Tutaj jak już wcześniej zaznaczyliśmy, Kościół i Zakony są uważane za „coś” owszem ważnego z perspektywy historii, ale to „coś” skończyło swoją misję i jest skazane na wymarcie. Kapłani w znacznej większości są w podeszłym wieku, a kościoły coraz częściej służą do zwiedzania niż modlitwy. Tutaj w Antwerpii np. jest jeden kapłan, który ma 5 parafii. &lt;br /&gt;W społeczeństwie, w którym liczy się pieniądz i wygoda, Bóg i Jego Kościół, Dobra Nowina Jezusa Chrystusa, przestają ludzi interesować. Czasem mi się wydaje, że Kościół w sposób niewłaściwy próbuje gonić świat, wielu myśli, że jak przestaniemy mówić o moralności, nie będziemy mówić o grzechu, sądzie, dwojakiej wieczności, to nie wystraszymy ludzi, będą tłumy w kościołach, będą nas kapłanów słuchać i będziemy mieć u nich autorytet. Tylko tak właśnie dzieje się tutaj już od wielu lat i jakoś nie widać tej empatii do Kościoła, wręcz przeciwnie, nikogo nie fascynuje sól, która utraciła swój smak. Mało tego, ta sól stała się cukrem i coraz więcej much się do niego zlatuje. Tutaj Kościół przeżywa kryzys, niesamowite oczyszczenie i albo wyjdzie z niego z nowym zapałem, albo będzie gasł coraz bardziej. Umocnieniem są słowa Pana, że "bramy piekielne Go nie przemogą".&lt;br /&gt;Jaka będzie przyszłość Kościoła tutaj, nie wiem. W którą stronę to wszystko pójdzie?  Myślę, że świat jest odwrócony do góry nogami. Tak naprawdę to ten człowiek, który świadomie zagłusza swoje sumienie, odrzuca prawo naturalne, zagłusza cichy głos Boga, który wydobywa się z sumienia, taki człowiek w swoim egzystowaniu przestaje być człowiekiem, on bardziej zasługuje na miano kosmity, bo jest daleko od tego, co ludzkie. Żyjemy w świecie kosmitów, którzy coraz mniej mają wspólnego z prawdziwym człowieczeństwem. Mało tego, każdemu z nas grozi potencjalność stania się kosmitą na ziemi. Każdemu z nas grozi odczłowieczenie, wymazanie podobieństwa do Boga. A to przecież jest esencją człowieczeństwa. &lt;br /&gt;Kiedy człowiek najbardziej jest człowiekiem? Gdy jest podobny do Boga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Nad głowami Anioł leci, co szczęśliwsze dzieci z Aniołami rozmawiają".&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6970736262107079701-2614515748866671689?l=kroniki-belgii.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/feeds/2614515748866671689/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/2010/12/kosmici-czy-ludzie-kto-jest-kim.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6970736262107079701/posts/default/2614515748866671689'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6970736262107079701/posts/default/2614515748866671689'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/2010/12/kosmici-czy-ludzie-kto-jest-kim.html' title='Kosmici czy ludzie? Kto jest kim?'/><author><name>br. Przemek Kryspin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00238786830723304151</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-g3O_pLlDC3A/TpH7ZFyUcjI/AAAAAAAABuE/0bci7fun7V0/s220/DSC09648.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6970736262107079701.post-1585824936427442421</id><published>2010-11-05T13:34:00.010+01:00</published><updated>2010-11-07T10:53:25.680+01:00</updated><title type='text'>Znak krzyża w tramwaju</title><content type='html'>Przed wczoraj jechaliśmy sobie z Marcinem tramwajem do kościoła na Mszę dla Polonii w zastępstwie za o. Ryszarda. Zabraliśmy ze sobą brewiarze, bo po powrocie, wieczorem, za bardzo nie będzie się już chciało odmawiać. A że mieliśmy trochę czasu w tramwaju, to i Marcin i ja wyciągnęliśmy nasze "książki", znak krzyża św. i brewiarz się zaczął, oczywiście nie na głos. Fajnie można było odczuć, jak ludzie nas obserwują. Dobrze, że języka jeszcze nie rozumiem, bo może bym coś usłyszał pod swoim adresem. Imię Pana, Słowo Boże w tramwaju, w wielkim świecie, wśród różnych kultur. Modlitwa w tramwaju, nie dla jakiejś wielkiej akcji ewangelizacyjnej. Tak po prostu, może trochę z braku czasu. Czasem brakuje świadomości, że samo bycie tym kim się jest z całą godnością, ma niesamowity walor ewangelizacyjny. Niby takie po prostu odmówienie brewiarza w tramwaju, po prostu zakonne bycie sobą. Nie wiem co ludzie sobie o tym pomyśleli, wiem jednak, że takie zwykłe odmówienie brewiarza w tramwaju w kraju, gdzie autorytet Kościoła jest tak bardzo osłabiany, jest świadectwem, że są tutaj ludzie, dla których czymś ważnym jest wiara w Jezusa Chrystusa i Jego Kościół. Ktoś może powiedzieć, że to nic nadzwyczajnego, ale w kraju takim jak Belgia i w mieście takim jak Antwerpia nawet najmniejszy przejaw żywej wiary w Chrystusa i Kościół św. ma ogromne znaczenie. Na pustyni, każda kropla pitnej wody jest na wagę złota.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6970736262107079701-1585824936427442421?l=kroniki-belgii.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/feeds/1585824936427442421/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/2010/11/znak-krzyza-w-tramwaju.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6970736262107079701/posts/default/1585824936427442421'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6970736262107079701/posts/default/1585824936427442421'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/2010/11/znak-krzyza-w-tramwaju.html' title='Znak krzyża w tramwaju'/><author><name>br. Przemek Kryspin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00238786830723304151</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-g3O_pLlDC3A/TpH7ZFyUcjI/AAAAAAAABuE/0bci7fun7V0/s220/DSC09648.JPG'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6970736262107079701.post-6171480015662259449</id><published>2010-10-16T11:42:00.003+02:00</published><updated>2010-10-17T16:00:06.734+02:00</updated><title type='text'>Pierwsze dni w Belgii</title><content type='html'>Od samego dnia wyjazdu do Belgii, nasze życie jest nacechowane symbolicznymi wydarzeniami, które do nas przemawiają. Z Polski wyjechaliśmy 14 września w święto Podwyższenia Krzyża świętego. Nasze stopy na ziemi Belgijskiej postawiliśmy dnia następnego, 15 września, czyli w święto Matki Bożej Bolesnej. Pierwszy świeży dziennik belgijski, który przyszło wziąć do ręki, na stronie tytułowej miał zamieszczone zdjęcie prymasa Belgii z napisem "skandal w kościele" i główne artykuły koncentrowały się wokół tego tematu przez kilka dni. Rzeczywistość tutaj jest taka, że ludzie w niektórych parafiach masowo wypisują się z Kościoła. Biskup Antwerpii, prywatnie powiedział, że są to setki osób. Wiemy dobrze, że ten problem tu w Belgii jakoś szczególnie nie wybija się ponad inne. Pamiętamy nagonkę na Kościół w Stanach Zjednoczonych, Irlandii czy choćby u nas w Polsce, problem dotyczący molestowania seksualnego kleryków. Problem nie jest nowy, ale wiemy dobrze, że media i różnego typu środowiska wrogie Kościołowi tylko czekają na jakąś sensację z udziałem ludzi Kościoła. Mało tego, że tutejszy Kościół nie ma powołań, duchowieństwo jest w wieku emerytalnym, to jeszcze w ostatnich miesiącach bardzo mocno spadł autorytet i wiarygodność Kościoła. I do takiego kraju przyjechaliśmy, tu przyprowadził nas jak wierzymy sam Pan Jezus Chrystus, do Którego należy również ta owczarnia, o tak bardzo wyjałowionej duchowo glebie. Wierzymy, że to On wezwał nas, abyśmy przybyli z pomocą Zakonowi i Kościołowi w Belgii. Gdyby przyświecały naszemu przybyciu tutaj inne motywacje, nasza obecność tutaj nie miałaby sensu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak nazwać naszą obecność tutaj, długimi wakacjami w Belgii? Pójściem na łatwiznę, lżejszym sposobem bycia? Owszem jesteśmy odjęci od aktywnej pracy duszpasterskiej. Nie mamy tyle pracy, co w Polsce, mamy więcej czasu dla siebie, więcej moglibyśmy powiedzieć swobody. Wolny czas pochłania nauka zupełnie nowe języka. Tym, co na razie jest naszym obowiązkiem to nauka języka flamandzkiego i modlitwa za Zakon i Kościół w Belgii. Język flamandzki, w brzmieniu i pisowni jest zbliżony do niemieckiego i angielskiego. Mamy za sobą dwa tygodnie chodzenia do szkoły językowej. Jest to 20 godzin lekcyjnych w grupie i 5 godzin zegarowych nauczania indywidualnego. Uczymy się zupełnie nowego języka, który nie jest łatwy. Pociesza nas to, że skoro bracia w Turcji nauczyli się tureckiego, to jest duża szansa, że my „łykniemy” flamandzki (pozdrowienia dla Maćka, Pawła i Bartka). Mamy świadomość tego, że nauka języka to podstawa w naszej przyszłej pracy tutaj. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wielką radość i satysfakcję dają nam Msze niedzielne odprawiane po polsku dla Polaków żyjących i pracujących w Antwerpii. W niedzielę przyjeżdża po nas ksiądz Ryszard Kurowski, tutejszy duszpasterz polonijny, z którym jedziemy do kościoła św. Teresy od Dzieciątka Jezus należącego do Karmelitów. Pół godziny przed Mszą św. siadamy do konfesjonałów i spowiadamy. Odprawiamy mszę św., ktoś z nas na zmianę głosi homilię. Dla nas jest to ważne, abyśmy nie przestali czuć się kapłanami. Widzę, że wiele jest tutaj do zrobienia również z naszymi rodakami, którzy zaganiani w pracy, w układaniu sobie życia, również potrzebują umocnienia w wierze. Życie tutaj wbrew pozorów nie jest łatwiejsze. Owszem materialnie, może i jest lepiej, ale jednak tęsknota za ziemią ojczystą pozostaje i daje się czasami odczuć. Jakby nie mówić, jest to pewnego typu życie na obczyźnie. Spośród naszych rodaków, wielu przyjeżdża tutaj zarobkowo, nie specjalnie interesuje ich nauka języka. Znają podstawowe zwroty i to im wystarczy. Oni nie chcą tutaj zostać na stałe, więc nie utożsamiają się z tym społeczeństwem. Inni zapuszczają tutaj korzenie, wykupują domy, zakładają rodziny, wchodzą aktywnie w tutejszą rzeczywistość. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od początku przyświeca nam tutaj założenie, że ten przyjazd nie jest naszą prywatną sprawą, jest to pomoc udzielona przez naszą Warszawską Prowincję. My jesteśmy tutaj, jako bracia Warszawskiej Prowincji, która przyszła na pomoc umierającej prowincji Belgijskiej. Prowincja Belgijska jest bardzo zasłużona na polu misyjnym. Z jakim bratem się nie porozmawia, to albo był na misjach w Pakistanie albo w Kongo. Stworzyli tam struktury zakonne, zbudowali tam zakon, ale teraz trzeba odnowić życie zakonne tutaj na miejscu. Wiemy, że po II wojnie światowej, nasi bracia „obozowicze” tutaj właśnie znaleźli pomoc w tej prowincji. Wiemy również, że Sługa Boży Jan Paweł II, jako młody kapłan, podczas studiów doktoranckich, korzystał z pomocy i wsparcia kolegium Belgijskiego w Rzymie.&lt;br /&gt; Czujemy się trochę jak tacy wnuczkowie, albo nowicjusze, którzy przyjechali tutaj i będą żyć, by przedłużyć żywotność zakonu w Belgii. Wiemy, że bez życia wspólnotowego i bez modlitwy nie poradzimy sobie. Podjęliśmy decyzję o regularnym dzieleniu się Słowem Bożym. Dwa razy w tygodniu spotykamy się we trzech u któregoś z nas w celi, aby wsłuchiwać się w to, co Pan mówi do nas i podzielić się tym, co obecnie przeżywamy. Czujemy, jak bardzo nam to pomaga we wzajemnych relacjach. Naszą formację oparliśmy o listy pasterskie św. Pawła. Zaczęliśmy „przerabiać” Pierwszy list do Tymoteusza. Każde ze spotkań poświęcone jest poszczególnemu rozdziałowi tej księgi. Chcemy postrzegać tę belgijską rzeczywistość teologicznie. Inaczej nasze bycie tutaj nie miałoby po prostu sensu. Niektórzy mówią, że na początku jest taki zapał, a później zaczyna się marazm. Dla nas jest ważne, aby „zachować dobre wino” i żeby sól nie utraciła swojego smaku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Temu, kto upadł, i trudno jest mu powstać o własnych siłach, trzeba pomóc, ale żeby pomagać, samemu trzeba być silnym. Stąd przy tej okazji w imieniu braci Rafała, Marcina i swoim, jak również w imieniu braci Belgów dziękuję wszystkim braciom, którzy wspierają nas swoją modlitwą. Cóż my możemy w zamian, owszem pomodlić się i to czynimy, modlimy się za naszą warszawską prowincję, bo Kościół w Polsce również potrzebuje aktywności braci na polu duszpasterskim. Tak na marginesie, byliśmy ostatnio w kinie na filmie „Ludzie i bogowie” o trapistach zamordowanych w Algierii.  Dla nas była to mocna katecheza o zakonnikach, którzy w trudnych czasach, w trudnym środowisku, pielęgnowali życie zakonne, byli wsparciem dla ludzi, ale przede wszystkim byli znakiem obecności Boga na tej ziemi.  Bóg nie opuścił tej ziemi, bo On „trzciny nadłamanej nie dołamie”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niedawno byliśmy na pielgrzymce polonii w Banneux. Jest to miejsce gdzie w 1930 roku, kolejno przez osiem dni Najświętsza Panna objawiała się młodziutkiej dziewczynie Marietcie Beco. Może innym razem więcej o tym miejscu i owym spotkaniu, chcę tylko nadmienić, że kiedy szczęśliwi, rozradowani wróciliśmy do klasztoru, w telewizji, o godz. 8 wieczorem, w najlepszym czasie antenowym wyemitowano reportaż dotyczący pedofilii w Kościele belgijskim. Dzisiaj, Następnego dnia w poniedziałek, jak zwykle pojechaliśmy tramwajem do szkoły i tak czułem, że jestem napiętnowany z racji przynależności do stanu duchownego. W moim odczuciu cała ta sprawa pokazuje dwie rzeczywistości, grzech ludzi Kościoła (oraz brak reakcji odpowiednich władz kościelnych na to) oraz wytoczoną walkę z Kościołem, mającą na celu osłabienie autorytetu Kościoła i sprowadzenie Kościoła do podziemia, żeby przestał się odzywać, przestał nauczać, przestał głosić Chrystusa-Prawdę. Wiara mówi nam, że „bramy piekielne go nie przemogą” i to jest dla mnie otucha i pokrzepienie. Coraz bardziej uświadamiam sobie, że Europa zachodnia jest prawdziwym krajem misyjnym. Tutaj gaśnie ogień Ducha Świętego. Jak za czasów Franciszka, niesamowicie aktualne tutaj  jest to słowo „idź i odbuduj mój Kościół, który chyli się ku ruinie”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Maryjo Matko ubogich z Banneux, módl się za nami.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6970736262107079701-6171480015662259449?l=kroniki-belgii.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/feeds/6171480015662259449/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/2010/10/pierwsze-dni-w-belgii-od-samego-dnia.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6970736262107079701/posts/default/6171480015662259449'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6970736262107079701/posts/default/6171480015662259449'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/2010/10/pierwsze-dni-w-belgii-od-samego-dnia.html' title='Pierwsze dni w Belgii'/><author><name>br. Przemek Kryspin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00238786830723304151</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-g3O_pLlDC3A/TpH7ZFyUcjI/AAAAAAAABuE/0bci7fun7V0/s220/DSC09648.JPG'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6970736262107079701.post-3873951099884911757</id><published>2010-10-16T11:33:00.004+02:00</published><updated>2010-10-18T17:04:26.211+02:00</updated><title type='text'>Pierwsze godziny w Belgii</title><content type='html'>15 września święto Matki Bożej Bolesnej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Właśnie zajechaliśmy na miejsce. Zjedliśmy śniadanie wprowadziliśmy się do swoich pokojów i odpoczywamy po podróży. O 11.45 tuż przed obiadem będzie uroczyste przywitanie.  Siedzimy w swoich pokojach, Rafał śpi, bo nie przespał nocy, Marcin gdzieś wyszedł, a ja, jako że w nocy spałem, rozpakowałem się trochę i skrobię tych parę słów.  Podróż dla Marcina trwała 24 godziny, dla mnie 22, a dla Rafała około 14 godzin. Już na pierwszym postoju podeszła do mnie jedna pani, pochodząca z Łęcznej, która od 15 lat mieszka w Antwerpii. Upewnia się, czy jestem księdzem i mówi, że Ks. Ryszard, duszpasterz Polonii w Antwerpii rozmawiał z biskupem o potrzebie jeszcze jednego księdza z Polski, gdyż sam nie daje sobie rady. Przedstawiłem się, powiedziałem, że jedzie nas trzech braci kapucynów i będziemy mieszkać z braćmi Belgami w Antwerpii. Powiedziałem też, że jak najbardziej jesteśmy do dyspozycji i jeśli trzeba będzie w czymś pomóc, to na miarę naszych możliwości (gdyż priorytetem jest nauka języka i przedpołudnia będziemy spędzać w szkole) chętnie będziemy pomagać. W skrócie tylko dowiedziałem się, że co roku do I komunii św. przygotowuje się pięćdziesięcioro dzieci. Rozmowa nasza nie trwała długo. Tak przy okazji z nami w busie jechali ludzie do pracy w Niemczech, Holandii i oczywiście Belgii. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak na marginesie to będzie ciężko braciom Belgom z moim imieniem, (potencjalne możliwości wymówienia mojego imienia to: Preźmek, Prezman, Premard, Premand, Premix. Chyba najbliższe jest Preźmek. Tutejszy gwardian mówi, że łatwiej mu zwracać się do mnie przez Kryspin…Hm.. mnie już w podstawówce uczono, że po nazwisku to, po … Ale niech tak będzie, przynajmniej nie będzie bezosobowo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Vrede en alle goeds&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6970736262107079701-3873951099884911757?l=kroniki-belgii.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/feeds/3873951099884911757/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/2010/10/pierwsze-godziny-w-belgii.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6970736262107079701/posts/default/3873951099884911757'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6970736262107079701/posts/default/3873951099884911757'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kroniki-belgii.blogspot.com/2010/10/pierwsze-godziny-w-belgii.html' title='Pierwsze godziny w Belgii'/><author><name>br. Przemek Kryspin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00238786830723304151</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-g3O_pLlDC3A/TpH7ZFyUcjI/AAAAAAAABuE/0bci7fun7V0/s220/DSC09648.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
